Szanty Na Wesoło 2012

20.07.2012 Biesiada z "Majtkami Bosmana"

 

Galeria Zdjęć

 

 

 

 

W piątkowy wieczór (i część nocy) 20 lipca, w olbrzymim namiocie eventowym usytuowanym na zielonym skwerze przy Zajeździe TARCZA w Pile, miała miejsce kolejna impreza z serii Biesiad autorstwa znanych (i lubianych) restauratorów i hotelarzy z Piły – Marii, Bronisława i Grzegorza Rydwańskich, którzy zawsze z żywymi naprzód idą, po pomysły sięgając nowe, tym samym wzbogacając kalendarz pilskich imprez o niezwykle udane i chwytliwe przedsięwzięcia. Tym razem w namiotowym anturażu rozgrywała się „Biesiada Żeglarska, czyli pilskie szanty na wesoło”, którą wokalnie, muzycznie i artystycznie zaserwował zespół „Majtki Bosmana”.
Kolejna biesiada u Rydwańskich, przeszła najśmielsze oczekiwania, zarówno pod względem organizacyjnym, artystycznym, ale przede wszystkim frekwencyjnym. Mamuci namiot eventowy po prostu pękał w szwach. Tym razem organizatorzy (czyt. MBG Rydwańscy) postanowili nie brać złamanego grosza za wstęp na imprezę. Jedynie za jadło i napitek trzeba było zapłacić. A tradycyjnie już owo jadło, jak i napitek były najwyższego sortu. Nowością był bursztynowy i karmelowy trunek (czyt. piwo), serwowany w butelkach sygnowanych godłem familii Rydwańskich. Trzeba przyznać, o czym zapewniali wszyscy, którzy wychylili choćby zawartość jednej buteleczki, że było to – cytuję – „prawdziwe niebo w gębie”, albo – jak stwierdził jeden z uczestników zabawy – „niczym nektar bogów”. Zaiste coś musi być na rzeczy. Poza strawą dla ciała, a może przede wszystkim była strawa dla ducha. Była przednia zabawa, taniec i swawole (vide: konkursy!). Słowem nikt się nie nudził, lecz wybawił za wszystkie czasy!
Sprawcą wspaniałej zabawy był znany już zespół szantowy z Wałcza. „Majtki Bosmana”, bo o tym zespole mowa, może i brzmi trochę „fikuśnie”, a nawet frywolnie, ale pod tym majtkowym mianem kryje się wszystko co najlepsze.
Majtki Bosmana posiadają w swym menu znane utwory, pieśni żeglarskie oraz shanty śpiewane z towarzyszeniem instrumentów oraz a'capella (czyli bez instrumentów), m.in. „Marco Polo”, „John Kanaka”, „Jasnowłosa”, „Keja”, „Pożegnanie Liverpoolu”, „Ballada o Jakubie”, „Śmiały harpunnik”, „Hiszpańskie dziewczyny”, „Pod Jodłą”, „Herzegen Cecille”, „Barmanka”, „Zwisając z rej” oraz prezentują własne utwory, takie jak: „Majtek na fregacie”, „Cierpienia bosmana”, „Lista szanciarzy”, „Razem idziemy na Horn” oraz „Wiatr niech wieje”. Zespół wałeckich szanciarzy nie wypadł przysłowiowej kobyle spod ogona. Jest to już znana muzyczna formacja, która m.in. dwukrotnie wystąpiła (w 2010 i 2012 roku) na największym festiwalu shantowym w Polsce – „Shanties” w Krakowie. Wypada nadmienić, że jest to festiwal, na który młode zespoły dostają się po eliminacjach. Wśród 30 zespołów festiwalowych występują tylko 4 „młode zespoły”. A to chyba mówi samo za siebie.
Właśnie podczas piątkowej biesiady Majtkowie z prawdziwą maestrią wykonali wymienione wyżej utwory, które biesiadników wprowadziły w swoisty taneczny trans. Nie obyło się bez konkursów dla pań i panów, takich jak „Pompuj zęzę” oraz dla par „Halsowanie w ciemności”. Naprawdę warto było poświęcić kilka godzin, aby zabawić się i zrelaksować po znojnej pracy w towarzystwie zespołu „Majtki Bosmana”, w którego składzie występują: 
Artur Kowalik - śpiew i instrumenty perkusyjne
Krzysztof Marszewski - śpiew i gitara
Jan Sindrewicz - śpiew i banjo
Sławek Ptak - śpiew , gitara i harmonijka
Marek Majczyna - śpiew i git basowa
oraz Dariusz Izban - śpiew, akordeon, flażolet i flet.
Więcej o Majtkach dowiesz się na stronie www.majtkibosmana.pl
Kolejna impreza w namiocie eventowym na zielonych terenach Zajazdu „TARCZA” już 17 sierpnia o godzinie 19.00. Tym razem będzie to Biesiada Familijna „Od dnia Mamy do dnia Ojca”. Organizatorzy już dziś na nią zapraszają!
Marek Mostowski
Fot. Sebastian Daukszewicz

W piątkowy wieczór (i część nocy) 20 lipca, w olbrzymim namiocie eventowym usytuowanym na zielonym skwerze przy Zajeździe TARCZA w Pile, miała miejsce kolejna impreza z serii Biesiad autorstwa znanych (i lubianych) restauratorów i hotelarzy z Piły – Marii, Bronisława i Grzegorza Rydwańskich, którzy zawsze z żywymi naprzód idą, po pomysły sięgając nowe, tym samym wzbogacając kalendarz pilskich imprez o niezwykle udane i chwytliwe przedsięwzięcia. Tym razem w namiotowym anturażu rozgrywała się „Biesiada Żeglarska, czyli pilskie szanty na wesoło”, którą wokalnie, muzycznie i artystycznie zaserwował zespół „Majtki Bosmana”.

Kolejna biesiada u Rydwańskich, przeszła najśmielsze oczekiwania, zarówno pod względem organizacyjnym, artystycznym, ale przede wszystkim frekwencyjnym. Mamuci namiot eventowy po prostu pękał w szwach. Tym razem organizatorzy (czyt. MBG Rydwańscy) postanowili nie brać złamanego grosza za wstęp na imprezę. Jedynie za jadło i napitek trzeba było zapłacić. A tradycyjnie już owo jadło, jak i napitek były najwyższego sortu. Nowością był bursztynowy i karmelowy trunek (czyt. piwo), serwowany w butelkach sygnowanych godłem familii Rydwańskich. Trzeba przyznać, o czym zapewniali wszyscy, którzy wychylili choćby zawartość jednej buteleczki, że było to – cytuję – „prawdziwe niebo w gębie”, albo – jak stwierdził jeden z uczestników zabawy – „niczym nektar bogów”. Zaiste coś musi być na rzeczy. Poza strawą dla ciała, a może przede wszystkim była strawa dla ducha. Była przednia zabawa, taniec i swawole (vide: konkursy!). Słowem nikt się nie nudził, lecz wybawił za wszystkie czasy!

Sprawcą wspaniałej zabawy był znany już zespół szantowy z Wałcza. „Majtki Bosmana”, bo o tym zespole mowa, może i brzmi trochę „fikuśnie”, a nawet frywolnie, ale pod tym majtkowym mianem kryje się wszystko co najlepsze.

Majtki Bosmana posiadają w swym menu znane utwory, pieśni żeglarskie oraz shanty śpiewane z towarzyszeniem instrumentów oraz a'capella (czyli bez instrumentów), m.in. „Marco Polo”, „John Kanaka”, „Jasnowłosa”, „Keja”, „Pożegnanie Liverpoolu”, „Ballada o Jakubie”, „Śmiały harpunnik”, „Hiszpańskie dziewczyny”, „Pod Jodłą”, „Herzegen Cecille”, „Barmanka”, „Zwisając z rej” oraz prezentują własne utwory, takie jak: „Majtek na fregacie”, „Cierpienia bosmana”, „Lista szanciarzy”, „Razem idziemy na Horn” oraz „Wiatr niech wieje”. Zespół wałeckich szanciarzy nie wypadł przysłowiowej kobyle spod ogona. Jest to już znana muzyczna formacja, która m.in. dwukrotnie wystąpiła (w 2010 i 2012 roku) na największym festiwalu shantowym w Polsce – „Shanties” w Krakowie. Wypada nadmienić, że jest to festiwal, na który młode zespoły dostają się po eliminacjach. Wśród 30 zespołów festiwalowych występują tylko 4 „młode zespoły”. A to chyba mówi samo za siebie.

Właśnie podczas piątkowej biesiady Majtkowie z prawdziwą maestrią wykonali wymienione wyżej utwory, które biesiadników wprowadziły w swoisty taneczny trans. Nie obyło się bez konkursów dla pań i panów, takich jak „Pompuj zęzę” oraz dla par „Halsowanie w ciemności”. Naprawdę warto było poświęcić kilka godzin, aby zabawić się i zrelaksować po znojnej pracy w towarzystwie zespołu „Majtki Bosmana”, w którego składzie występują: 

Artur Kowalik - śpiew i instrumenty perkusyjne

Krzysztof Marszewski - śpiew i gitara

Jan Sindrewicz - śpiew i banjo

Sławek Ptak - śpiew , gitara i harmonijka

Marek Majczyna - śpiew i git basowa

oraz Dariusz Izban - śpiew, akordeon, flażolet i flet.

Więcej o Majtkach dowiesz się na stronie www.majtkibosmana.pl

Kolejna impreza w namiocie eventowym na zielonych terenach Zajazdu „TARCZA” już 17 sierpnia o godzinie 19.00. Tym razem będzie to Biesiada Familijna „Od dnia Mamy do dnia Ojca”. Organizatorzy już dziś na nią zapraszają!

Marek Mostowski

Fot. Sebastian Daukszewicz

Dodano: 2012-07-23 20:30:34
Powrót
Kalendarium Imprez

IV - Pilski Oktoberfest

26-27.09.2014   19:00 

Namiot eventowy "TARCZA"

I - Kołobrzeski Oktoberfest - 2014

4.10.2014 - 19:00  "Karczma Solna"

Kołobrzeg 

 

Zaduszki Bluesowe

7.11.2014  - 19:00

Namiot eventowy "TARCZA"

Ostatnie zdjęcia:
projekt: bacuri.pl